Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym został ustanowiony decyzją Konferencji Episkopatu Polski w 2008 roku. Obchodzony jest w każdą drugą niedzielę listopada, a jego organizatorem jest Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie. W tym roku Dzień Solidarności przypada 14 listopada i będzie obchodzony już po raz trzynasty. Krajem szczególnie dotknięty cierpieniem, na który PKWP chce zwrócić szczególną uwagę w tegorocznych obchodach, jest Liban.

LIBAN to niewielki kraj, graniczący od zachodu z Morzem Śródziemnym, od południa z Izraelem, a od wschodu i północy z Syrią. Ze względu na swoje geograficzne położenie, Liban stał się swoistym łącznikiem pomiędzy basenem Morza Śródziemnego a zapleczem arabskim, co wzbogaciło jego historię i ukształtowało tożsamość kulturową charakteryzującą się dużą różnorodnością etniczno-religijną. Początki libańskiego chrześcijaństwa sięgają czasów Jezusa Chrystusa. Tyr i Sydon są miejscami biblijnymi.

Jeszcze przed I wojną światową doszło w Libanie do wielu aktów ludobójstwa na chrześcijanach. Najważniejsze z nich to te dokonane przez Druzów w 1840 i 1860 roku. Wielu ludzi zostało wtedy zmuszonych do opuszczenia kraju. Po wojnie izraelsko-palestyńskiej w latach 1947-1949 do Libanu przybyli Palestyńczycy, ponieważ uciekali z kraju lub zostali z niego wydaleni. Trwający od 2011 roku kryzys syryjskich uchodźców sprawił, że liczba przesiedleńców mieszkających w Libanie wzrosła do 2,5 miliona, a większość z nich to muzułmanie. Wchłonięcie dużej liczby sunnitów zagraża w ten sposób wewnętrznej równowadze kraju.

Dziś dla 77% libańskich rodzin brakuje pieniędzy na wyżywienie, a 60% pożycza pieniądze albo kupuje na kredyt. Cena żywności wzrosła o 400% (dane UNICEF). Bezrobocie sięga ponad 70%. Kraj zmaga się z notorycznym brakiem prądu, lekarstw i paliwa. Jest to największy kryzys gospodarczy od 150 lat. W ciągu jednego roku Liban przeżył ich kilka. Pierwszym z nich były społeczne niepokoje i protesty w październiku 2019 r., które do tej pory nie doczekały się konkretnego rozwiązania. Następnym był kryzys COVID-19 o ogromnych kosztach społecznych i finansowych. Na koniec Bejrut przeżył katastrofalny wybuch 4 sierpnia 2020 r., który dotknął w głównej mierze zamieszkałą przez chrześcijan dzielnicę, co miało również ogromne uboczne konsekwencje dla tej wspólnoty.